piątek, 21 grudnia 2012

Rozdział IX

Następny dzień rozpoczął się pobudką, tak naprawdę nawet nie wiedziałam gdzie
tym razem jedziemy.
Wstałam ubrałam się, zjadłam,umyłam się i poszłam do chłopców razem z Tyną.
 Oni już też nie spali.
- Hej wszystkim - powiedziałyśmy.
- Hej - odpowiedzieli
Do mnie podszedł Louis i mnie przytulił, do Martyny Harry.
- Gdzie tym razem jedziemy ? - spytałam .
- Nie jedziemy - odpowiedział Niall.
- Jak to nie ? - spytałam zdziwiona
- Lecimy.-dopowiedział śmiejący się Zayn.
- A gdzie? - spytała Tyna.
- Do Polski .
Stałam jak wryta i popatrzyłam na Tynę, w końcu ona z tamtąd była.
- A jakie miasto ? - spytała .
- Warszawa.
Martyna zaczęła się cieszyć, Warszawa z tego co było mi wiadome było jej rodzinnym
miastem.
Pojechaliśmy na lotnisko, wsiedliśmy do samolotu.
Siedziałam z Louisem , Tyna z Harrym, Niall z kanapką a Liam z Zaynem.
- Niall nie jest Ci smutno jak siedzisz sam ? - spytałam
- Nie coś Ty, siedze z kanapką - odpowiedział.
Wybuchłam śmiechem.
Lot trwał jakiś czas, nudziło mi się. Zayn zasnął.
Podeszłam do niego i uderzyłam go w ramie z pięści .
- Co jest ?! Czemu mnie uderzyłaś?!
- Bo dawno Cię nie biłam - powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
- Zobaczymy w hotelu - odpowiedział.
Popatrzyłam na niego i wybuchłam śmiechem.
Usiadłam na swoim miejscu, położyłam się głową na Louisa
 kolana a nogi podciągnęłam
na swoje siedzenie.
Patrzyłam na jego niebieskie oczy. On mnie pocałował.
Po jakimś czasie zasnęłam, obudziło mnie gadanie pilota.
Zapieliśmy pasy i wylądowaliśmy.
Wzieliśmy taxówkę,i pojechaliśmy do hotelu.
W pokoju byłam z Tyną, Harrym i Louisem. A w drugim pokoju był Niall,Zayn i Liam.
- Ej my dzisiaj jeszcze próbę mamy - powiedział Harry .
- To wy pójdziecie na próbę , a my pójdziemy na zakupy. - powiedziała Tyna.
- Nie zgubicie się? - spytał Lou.
- Nie, Tyna zna Warszawę więc spokojnie .
Chciałyśmy jak najszybciej wyjść do miasta, więc szybko się ogarnęłyśmy i wyszłyśmy.
Z perspektywy Tyny**
Dolecieliśmy do mojego rodzinnego miasta, Warszawy.
Poszłyśmy z Martą na zakupy.
Weszłyśmy do centrum handlowego.
Po jakimś czasie czułam na sobie nieustanne spojrzenie.
Obróciłam się ujrzałam mojego byłego,kolesia który nie dawał mi spokoju.
- Martyna ! - krzyknął i zaczął do mnie biec.
- Marta, Marta idziemy ! - krzyknęłam i zaczęłyśmy uciekać przed nim.
Zgubiłyśmy go, przy najmniej miałam taką nadzieję .
- Ty kto to był ? - spytała .
- Mój były.
Kuba wyskoczył prosto przed nas.
- Co Ty ode mnie chcesz?!
- Martyna, wróć do mnie !
- Nie ! Odczep się!
- Proszę.
- Ogarnij się koleś, powiedziała coś tak ?! - wtrąciła się Marta.
A on w tym czasie mnie pocałował.
- A Ty po co się wtrącasz ?!
- Koleś przegiąłeś z tym pocałunkiem ! A wtrącam się bo Tyna jest moją przyjaciółką,
 ogarnij się i zrozum że ona już z kimś jest i daj jej spokój !!
- O z kimś jesteś ? A kto to taki ?
- Gówno Cię to obchodzi - odpowiedziałam jemu i go wyminęłam.
- Strasznie natrętny ten twój były.
- Odrobinkę, a co powiem Harremu ?
- Nie wiem, na razie nic
Straciłam humor na zakupy wróciłyśmy do hotelu, chłopców już nie było.
Oglądnęłyśmy sobie razem film, po 3 godzinach wrócili.
Kazali nam się przebrać, bo zaraz koncert i jedziemy.

Z perspektywy Marty **
Poszłyśmy do galerii,Martyny były nie dawał jej spokój. Chciałam już jemu przywalić,
ale dał jej spokój. Mega mocno mnie wkurzył. Wróciłyśmy do hotelu,oglądnęłyśmy film.
I wrócili chłopcy z próby,przebraliśmy się i pojechaliśmy na ich koncert.
W czasie jak stałam za kulisami zadzwonił mój telefon.
- Halo ?
- Cześć, tutaj Eric.
- O, cześć.
- Słuchaj ,jutro jest pierwsza próba przyjdziesz?
- Emm..tak postaram się. O której?
- O 18 .
- A gdzie? - spytałam a on podał mi adres.
- No to do zobaczenia jak coś.- powiedziałam i się rozłączyłam.
Czekałam tylko kiedy skończy się ten koncert, minęło 2-3 godziny i dopiero się zakończył.
Pojechaliśmy do hotelu, wzięłam prysznic zjadłam i położyłam sie na łóżku. Prawie już zasnęłam
kiedy wszedł Lou.
- Mała śpisz ?
- Nie.
- Co Ty zła na mnie jesteś ? - spytał.
- Nie, dlaczego ? - spytałam zdziwiona.
- Bo jakoś tak dziwnie.
- Daj spokój zdaje Ci się.
Lou położył się obok mnie, przysypiałam już. On mnie przytulił do siebie i powiedział:
- Dobranoc , kocham Cię - i pocałował mnie w usta.
- Dobranoc, też Cię kocham.
Momentalnie zasnęłam.

Z perspektywy Tyny **
Po powrocie do hotelu, Marta poszła odrazu do swojego pokoju. A my w trójkę zostaliśmy i gadaliśmy.
Zaraz Louis się zaczął mnie pytać,czy Marta jest obrażona czy coś.
Odpowiedziałam że nie , nic nie mówiła.
Zaraz poszedł do ich pokoju i już nie wrócił. Ja z Harrym zostałam.
- Jak podobał Ci się koncert ?
- Było nawet dobrze .
- Jakaś taka dziwna jesteś dzisiaj coś się stało ?
- W mieście spotkałam mojego byłego, zaczął coś gadać że chce do mnie wrócić i on mnie pocałował .
- CO ?!
- No tak, ale to nie moja wina.
Harry chodził po pokoju wkurzony, poszedł do naszej sypialni i trzasnął drzwiami zostałam sama.
Łzy ciekły mi z oczu jak głupie. Położyłam się na kanapie i zasnęłam.

wtorek, 18 grudnia 2012

Rozdział VIII.


Obudziłam się w nie swoim pokoju,Louis mnie obejmował tak jak bym mnie nikt miał jemu
nie zabrać. Chciałam wstać, on dalej spał.
Wstałam i usłyszałam :
- Co tak szybko wstałaś ? - Lou patrzył na mnie z uśmiechem na twarzy.
- Nie mogę spać - podeszłam i go pocałowałam.
Wyszłam z pokoju,wszyscy nadal spali. Poszłam do swojego pokoju wzięłam prysznic i włożyłam
spodnie dresowe z nadrukiem, o rozmiar za duży t-shirt z nadrukiem i skejty.
Wróciłam do nich, w kuchni był Liam.
- Cześć braciszku - powiedziałam i wskoczyłam na blat.
- Cześć mała - odpowiedziała a ja siedziałam machając nogami.
- Co u Ciebie ? - spytałam
- Dobrze, a Ty szczęśliwa jesteś?
- Tak ,jak nigdy - odpowiedziałam
Do kuchni wszedł Louis poszedł do mnie i mnie pocałował.
Zaraz po nim zszedł Harry z Martyną trzymając się za rękę.
- Elo - powiedziałam.
- Hej - odpowiedzieli i przytulili mnie na przywitanie.
Jako jedyna byłam ubrana w normalny strój a nie piżamie .
Chłopcy dzisiaj mają koncert,a ja z Niallem dzisiaj znowu będziemy tańczyć.
Niall dalej spał, poszłam go obudzić.
- Niall .
Spał dalej.
- Głodomoże.
Zaczął otwierać swoje niebieskie ślepia.
- Niall wstawaj, musimy przećwiczyć trochę taniec.
- Okej.
Zeszłam na dół do chłopaków i Tyny. Po 10 minutach zszedł Niall.
Zayn włączył muzykę. Taniec nam dobrze wyszedł.
- Ej wy dobrzy jesteście - powiedział Zayn.
- Dzięki - powiedzieliśmy razem z Niallem.
Czas do koncertu zleciał szybko, pojechaliśmy tam chłopcy śpiewali dość długo.
Potem mój i Nialla występ. Po zejściu ze sceny podszedł do mnie dość ładny koleś.
- Cześć, Marta jesteś tak ? - spytał mnie.
- Tak, a Ty jesteś ?
- Eric .
Popatrzyłam na niego z dość dziwną minom, bo nie wiedziałam o co chodzi.
- Marta idziesz ? - spytał Lou.
- Tak już .
- To cześć Eric.
- Nie, czekaj .
Popatrzyłam na niego, aż zacznie kontynuować jego wypowiedź .
- Potrzebna jest nam tancerka, hip-hopu nadajesz się .
- Kiedy to niby jest , gdzie i to jakiś program czy co ?
- To zaczyna się za miesiąc w Londynie, no coś takiego jak program.- odpowiedział nieznany
mi chłopak po kolei na każde moje pytanie.
- No dobra, mogę spróbować , jak coś masz mój numer - podałam mu numer i poszłam do reszty.
Opowiedziałam wszystko Louisowi i reszcie, byli zaskoczeni ale się cieszyli z mojej
okazji.
- Podoba Ci się ten koleś ? - pytał mnie Louis z zazdrością w oczach.
- Co ? Nie.
Louis pocałował mnie i poszliśmy do autobusu i pojechaliśmy do hotelu.
Musieliśmy się spakować,bo jutro wyjazd i jedziemy gdzieś dalej.
Trasa będzie jeszcze trwać z 2 tygodnie.
Dojechaliśmy do hotelu,poszliśmy do swoich pokoi się spakować.Zajęło mi to szybko,
wszystko wrzuciłam do torby nie układając.Poszłam wziąść prysznic i potem na chwilę
poszłam z Tyną do pokoju chłopców.
- Mała, pójdziesz tam gdzie ten koleś Cię zaprosił ? - spytał Louis.
- No tak, to w sumie moja okazja - odpowiedziałam.
Nie bądź zazdrosny - dodałam.
- Nie jestem.
- Jesteś,widzę .
- Dobrze jestem, przepraszam.
Posiedzieliśmy jeszcze chwilę z Martyną .
- Kochanie ja idę, Dobranoc - powiedziałam.
- Pa Mała, Kocham Cię - odpowiedział.
- Ja Ciebie też kocham.
Martyna pożegnała się z Harrym i poszłyśmy do siebie.
- Martyna ?
- Tak ?
- Myslisz, że powinnam iść do tego niby programu ?
- Pewnie, że tak! To twoja szansa.
- No tak,ale Louis się dziwnie zachowuje.Tak wogóle nie sądzisz że się zmieniłam ?
- To prawda, zrobiłaś się milsza ale to nic złego przecież.
- Tak,niby tak. Ale dla mnie to dziwne. - powiedziałam i się zaśmiałam .
Dobra Dobranoc - powiedziałam
- Dobranoc Marta.
Położyłam się i szybko zasnęłam bo byłam zmęczona.

Rozdział VII.


Poszłyśmy z Martyną do pokoju, poszłam wziąść prysznic. I się przebrałam.
Zadzwonił Lou.
- Hej kochanie - powiedział
- Hej - odpowiedziałam
- Bądź gotowa o 19 - powiedział
- Nie było by Ci łatwiej, przyjść przecież masz pokój obok - powiedziałam i się zaśmiałam.
- Oj tam - odpowiedział.
Nie wiedziałam co mam ubrać.
- Tyna !! Pomóż !!
- CO się tak drzesz ?!
- Pomóóóż mi , w co mam się ubrać !
- Czekaj,zaraz coś się znajdzie.
Martyna zaczęła szukać coś w szafie, masz to rzuciła mi czarną obcisłą sukienkę i
czarne szpilki.
- Nie, no serio muszę sukienkę?
- Tak !!
Była godzina 18, poszłam do łazienki włożyłam sukienkę rozpuściłam włosy i zrobiłam
lekki makijaż.
Wyszłam z łazienki a w pokoju zastałam Martynę i Harrego którzy się całują.
- Ooł, chyba nie właściwy moment - powiedziałam.
Oni popatrzeli się na mnie, i nie wiedzieli co mają powiedzieć.
- Jesteście razem ? - spytałam.
- No, tak - odpowiedzieli .
- Powodzenia życze.
- Kiedy im powiecie ?
- Zamierzamy dzisiaj .
Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Martyna otwórz.
Ja włożyłam buty, i kierowałam się do drzwi.
- Hej mała - powiedział.
- Hej hej .
- Ślicznie wyglądasz - powiedział.
- Dziękuję. Idziemy ?
- Tak.
Wyszliśmy z hotelu i wsiedliśmy do auta.
- Gdzie jedziemy ?
- To niespodzianka.
Popatrzyłam się na niego i uśmiechnęłam .
Pojechaliśmy na plaże, w zakątek plaży. Było tam romantycznie i miło.
Na piasku leżał koc do okoła kocu leżały świeczki.
Łzy napłyneły mi do oczu, niespodziewałam się tego.
- Jeju Louis nie musiałeś .
- Podoba Ci się?
- Tak , oczywiście że tak.
- Marta, Kocham Cię.
- Louis,ja Ciebie też.
Louis pocałował mnie,ja to odwzajemniłam. Siedzieliśmy na plaży długo,rozmawiając.
Wróciliśmy do domu o północy, wszyscy nie spali.
- Hej Wam - powiedzieliśmy.
- Martyna za mną !
Zawołałam ją.
- Powiedzieliście im?
- Jeszcze nie, czekaliśmy na was.
- Harry chodź tu ! - krzyknęłam .
- Co jest ?
- Musicie im powiedzieć.
- No wiem.
- No to dawajcie.
Weszliśmy do pokoju gdzie wszyscy siedzieli.
- Słuchajcie - zaczęłam.
- No ja i Martyna jesteśmy razem - powiedział Harry.
Wszyscy siedzieli z dziwnymi minami.
- Oo nasz mały Harry wreszcie ma dziewczynę - powiedział Zayn.
Nie zawachałam się podeszłam do Zayn i go uderzyłam w ramie.
- Ałł!
- Daj spokój Harremu !
- Dobra .
- Dzięki - powiedział Harry.
Uśmiechnęłam się do niego.
Usiedliśmy na kanapie oglądając horror, ja byłam przytulona do Lou bo film był
straszny. A Martyna do Harrego.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

WAŻNE !

Mam wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeelką prośbę, czy moglibyście komentować żebym wiedziała że ktoś tutaj jest i to czyta ? :**** .. Będę bardzo wdzięczna a teraz wam dam Imagina. ! :D


Dziś Twój i Louisa wyjazd w góry.Mieliście zamiar czas spędzić razem w spokoju bez tych
wariatów.Był wieczór siedzliście przy kominku rozmawiając.
- Wiesz [T.I] bardzo Cię kocham i cieszę się że Ciebie poznałem.Zmieniłas moje życie.
- Oj Louis, też Cię bardzo kochaaam. ! - krzyknęłaś i pocałowałaś Louisa.
Louis to odwzajemnił i tak chwilę siedzieliście w pocałunku.
Jednak w pewnym momencie przestał wstał i poszedł na górę.
Siedziałaś zdezorientowana co się stało,ale zaraz zszedł Louis ubrany w garnitur.
Nie wiedziałaś co się dzieje.
Uklęknął przed Tobą i powiedział :
- [T.I] wyjdziesz za mnie ?
Po twoich policzkach poleciały łzy.
- Zrozumiem, jeśli nie chcesz.
- Coś Ty, oczywiście że chcę bardzo Cię kocham !!
Louis wstał i zakręcił Tobą w kółko a z kuchni wyszła 4 chłopaków.
- Niall,Zayn,Liam i Harry co Wy tu robicie ? - spytałaś zdziwiona.
- No wiesz, to taka niespodzinka ! - krzyknął Niall przytulając Cię.
Cieszyłaś się że miałaś takich cudownych przyjaciół,z płaczem wszystkich przytuliłaś.
- [T.I] błagam Cię nie płacz, bo nie lubię jak dziewczyny płaczą- powiedział Niall z uśmiechem.
- To raczej to Ci się nie spodoba - chciałaś się śmiać przez zły.
- Dobra dobra, Misiu nie płacz ! - krzyknął Louis całują Cię.
Wieczór spędziliście wszyscy razem pijąc wino,a rano reszta chłopców miała wrócić do Londynu a Ty
z Louisem miałaś spędzić w górach 3 piękne dni razem.

Rozdział VI.


Wreszcie dojechaliśmy do Hiszpani. Wzieliśmy bagaże i poszliśmy do hotelu.
Chłopcy dzisiaj mieli wolny dzień, bo koncert dopiero jutro wieczorem.
Poszliśmy odebrać klucze i poszliśmy do swoich pokoi.
Odświeżyliśmy się, przebraliśmy i poszliśmy zwiedzać Hiszpanie.Było mega gorąco.
Po zwiedzaniu Hiszpani kiedy wróciliśmy po południu, poszliśmy do hotelowego basenu.
Ja z Tyną leżałyśmy na leżakach opalając się. Chłopcy jak to oni wygłupiali się w
wodzie.
Ale zaraz przyszedł mokry Lou i zaczął mnie przytulać.
- Dzięki Lou że jestem mokra - powiedziałam
- Chodź do wody - powiedział .
- Dobra - odpowiedziałam.
Louis nie czekał żebym weszła powoli do wody tylko objął mnie i wskoczył ze mną do wody.
Wynurzyliśmi się, a przy Martynie siedział Harry.

Z perspektywy Tyny **
Po podpisywaniu płyt, poszczęściło mi się i pojechałam w trasę z chłopakami i Martą.
Pojechaliśmy do Hiszpanii, poszliśmy na basen.
Leżałam z Martą na leżaku, Louis ja spytał czy pójdzie z nim do wody, poszła.
Zostałam sam, ale zaraz przyszedł Harry.
- Hej , co tam ? - spytał
- O hej Harry, a dobrze .
- Idziesz do wody ?
- Nie chce mi się trochę.
- No chodź - powiedział , uśmiechnął się i patrzał na mnie tymi jego zielonymi
oczyma.
- Masz szczęście że masz ładne oczy i uśmiech . - powiedziałam i się zaśmiałam.
Poszliśmy do wody wygłupialiśmy się.
Marta z Lou siedziała w rogu basenu i gadała z nim.

Z perspektywy Marty **
Zaraz po mnie do wody przyszła Martyna z Harrym.
Ja z Louisem byłam w rogu basenu gadając z nim. W pewnym momencie pociągnął mnie
pod wodę i pocałował w usta. Odwzajemniłam to i po chwili się wynurzyliśmy.
Na mojej twarzy odrazu pojawił się uśmiech i się do niego przytuliłam.
- Myślę że zostaniesz moją dziewczyną ? - spytał z uśmiechem.
- Tak - odpowiedziałam i pocałowałam go
Po chwili usłyszałam Zayna :
- Uuu...Chyba mamy nową parę.
- Wiesz co Zayn z chęcią bym Cię uderzyła teraz, ale mam za dobry humor - powiedziałam
z uśmiechem.
- To Wy jesteście razem ? - spytał Liam .
Popatrzyłam na Louisa a on na mnie : Taak - powiedzieliśmy równo.
- Gratuluje bracie - powiedzieli chłopcy do Louisa.
- Gratuluje Marta - powiedziała Martyna i mnie przytuliła .
Przytrzymałam ją do siebie i powiedziałam jej cicho na ucho : Powodzenia z Harrym.
Ona nic nie odpowiedziała tylko popatrzyła się na mnie z uśmiechem .
Wyszłam z basenu i leżałam na leżaku. Przyszedł Louis.
Nachylił się nade mną i pocałował mnie .
- Miło - powiedziałam .
On znowu mnie pocałował.
- Chcesz wyjść dzisiaj ze mną wieczorem ? - spytał .
- Pewnie. - odpowiedziałam z uśmiechem.
Wszyscy wyszli z basen i poszliśmy do pokoi się przebrać.

Rozdział V.


Po przyjeżdzie do hotelu, chłopcy przygotowali kamerę przy schodach. A my poszłyśmy
coś zjeść. Ze sobą przyniosłam marchewkę.
- Cześć Wszystkim ! - krzyknął Harry .
- Poznajcie moją siostrę Martę i jej przyjaciółkę Martynę.
Pomachałyśmy do kamery .
Louis popatrzał się na mnie , i patrzał wzrokiem jak by chciał mnie zabić.
- Oddawaj marchewkę!
- O, nie ! To moja marchewka .
- Oddawaj marchewkę !
- Śnisz kochany .
Louis chciał mi ją zabrać, ale coś mu się nie udawało.
Niall śmiał się jak głupi.
- Dawaj tą marchewkę !
- W lodówce jest przynieś sobie .
- Nie ja chcę twoją !
- Masz pół i nie marudź !
Urwał kawałek marchewki i zaczął się cieszyć.
Chłopcy odpowiadali na pytania.
Pożegnaliśmy się i wyłączyliśmy kamerę .
- Jutro rano wstajemy o 6 . - poinformował nas Liam.
- Okeej.
Była już 23 , więc trzeba się ogarnąć i iść spać.
Poszłam wziąść prysznic po mnie Martyna i poszłyśmy spać.
Rano obudził mnie Louis że mamy wstawać.
Więc wstałam ubrałam się poszłam zjeść. Zaraz po mnie Martyna przyszła.
Wsiedliśmy do autobusu i kierowaliśmy się do Hiszpani.
Gadałam cały czas z Louisem, wszyscy zasneli.
Zayn spał na kolanach Liam, wziełam aparat i zrobiłam im zdjęcie.
Po godzinie obudzili się.
- A Wy co robiliście ? - zapytał Liam .
- Nic . Gadaliśmy - odpowiedziałam .
- No,no jasne - odpowiedział.
Ja się uśmiechnęłam i pokazałam mu zdjęcie.
- O Ty ! Dawaj aparat !
- Nie !
- Dawaj !
- Louis pomóż !
Wszyscy patrzeli się na nas jak na jakiś psychnicznych ludzi.
Louis zabrał aparat i schował za plecy .Zaczełam rękami szukać aparatu
- Louis dawaj aparat.
- Za buziaka .
- Nie , oddaj .
- Buziak albo nie ma aparatu.
- Ehh.. - westchnęłam i dałam mu buziaka w policzek. On się uśmiechnął i oddał mi
aparat.
Włączyłam laptopa, weszłam na youtube zobaczyć komenatarze przy naszym
filmiku "Video Diary"
" Louis jaki on słodki, tylko te jego marchewki <3"
- No widzisz słodki jestem - powiedział .
- Pewnie. - odpowiedziałam i zaczęłam się śmiać.
" Liam masz fajną siostrę ! Ale i tak Ciebie bardziej kocham <3 !:D"
- Taa , gdybyś z nim spędziła tyle czasu to nie kochała byś go tak - powiedziałam.
A wszyscy wybuchli śmiechem.
- Nagrywamy jeszcze jeden filmik ? - zapytał Niall.
- Możemy . - odpowiedzieliśmy .
Usiedliśmy na siedzeniach i włączyliśmy kamerę .
Na podłodze siedział Louis i Harry .
- Więc cześć wszystkim ,to są Video Diary 2 !
- Jedziemy właśnie do Hiszpani, będziemy mieli tam koncert - powiedział Niall.
- Teraz jak zwykle odpowiemy na wasze pytania - dopowiedział Harry.
Harry co chwilę zerkał na Martynę.
- Oo.. Nasz Harry się zakochał ! - powiedział Zayn.
Harry zrobił się czerwony .
- Uu.. Harruś się zawstydził.
- Zostawcie go ! - powiedziałam i uderzyłam Zayn w rękę.
- Ałł.. Co ja Ci zrobiłem ?
- Urodziłeś się .
- Oj no to przykro mi .
- Bywa - dopowiedziałam i wszyscy zaczeli się śmiać.
- Śmieszne - powiedział Zayn.
- No wiem - odpowiedziałam.
Chłopcy odpowiedzieli na kilka pytań i zakończyliśmy nasz drugi filmik.
Po godzinie już były pierwsze komentarze :
" Biedny Zayn XD :C "
- Widzisz jestem biedny . - powiedział i popatrzył na mnie .
- No co zasłużyłeś sobie - powiedziałam i wystawiłam mu język.
" Dobrze Marta, jeszcze raz go walnij. Nie wolno dokuczać Harremu : ** "
Automatycznie uderzyłam go w rękę .
- No co ja spełniłam prośbę waszych fanów .
- Jak ja Ci zaraz spełnię ..
- Liaam ! Zayn mnie podrywa !
- Weźcie przestańcie co ? - odparł Liam.
- No Zayn jak Ty się zachowujesz ? Przestań - zaczełam się z niego nabijać.
- Ej mała nie pozwalaj sobie .
- Bo co ? Nie boję się Ciebie .
Zayn zaczął mnie gilgotać, Harry zaczął Martynę i tak wyglądała nasza zabawa..

niedziela, 16 grudnia 2012

Rozdział IV.


Na fejsie zastałam Martynę. Popisałam z nią chwilę, i weszłam na skype żeby z nią pogadać.
- Hej Martyna .
- Hej hej .
- Czekaj poznasz chłopców .
- Chłopaki chodźcie poznacie moją przyjaciółkę , oprócz Ciebie Liam! - powiedziałam i się
zaśmiałam .
- Heej - powiedzieli i pomachali jej
Ona im odmachała, cieszyła się jak małe dziecko.
Pogadali sobie chwilę .Po rozmowie, wyłączyłam laptopa. Włączyłam muzykę na
słuchawkach i zasnęłam na Louisa ramieniu.
Obudził mnie Louis i jego szturchanie mnie w rękę .
- Ej mała wstawaj - mówił Louis.
- Co ? Już jesteśmy ?
- Tak .
Wysiedliśmy z autobusu na przeciwko nas stała wieża Eiffla.
- Jej ,jak tutaj ładnie !!!
- Nie krzycz - powiedział Liam ze śmiechem.
- Oj dobra nie marudź.
Wzieliśmy walizki i kierowaliśmy się do hotelu.
- Daj pomogę Ci - powiedział Lou .
- Nie , dam sobię radę .
- No daj to i nie marudź.
- Ale nie trzeba .
Popatrzał na mnie i dałam mu te walizki.Zaniósł je do mojego pokoju.
- Kiedy macie koncert ?
- Dzisiaj i podpisywanie płyt.
- Okej.A o której ?
- O 18.
Popatrzyłam na zegarek była 15 .
- To ja idę się szykować
- No idź idź, do później
Przytulił mnie na pożegnanie i poszedł .
Ja poszłam wziąść prysznic , zrobiłam lekki makijaż i poszłam się ubrać.
Włożyłam długie dżinsowe spodnie, do tego bokserkę i bejbolówkę .
Zamknęłam pokój i poszłam do pokoju chłopaków.
Zapukałam otworzył Zayn.
- Ty też w bejsbolówce ? - zapytał.
- Taak
Weszłam do pokój, była już 17:30 .
- Nie jedziemy ? - spytałam.
- Zaraz - odpowiedział mi Niall.
- Ok ok .
Usiadłam na kananpie i czekałam na nich .
Po 10 minutach się wyszykowali i pojechaliśmy. Przed wejściemy było mega dużo fanek.
Piszczących fanek. Wchodziliśmy od tyłu.
Chłopcy wzieli mikrofony i wyszli na scenę ja stałam za kulisami .
Zaczeli gadać coś do fanów .
- Poznajcie teraz siostrę Liama ! Chodź tu do nas na scene - powiedział Louis .
Wyszłam do nich . Pomachałam do fanek a one wszystkie odmachały .
Na scenie stała kanapa jak to zawsze. Kazali mi na niej usiąść i siedzieć tam cały
koncert. Dobra zrobiłam to co chcieli.Jak chłopaki przestali śpiewać, włączyli
muzykę którą ja znałam. No tak tańczyłam do tego u nich w domu.
- Pokaż co umiesz - powiedział Niall.
- Co ? Żartujesz chyba .
- No dawaj.
Zaczęłam tańczyć, fanki chłopaków klaskali. A zaraz po tym Niall się wczuł i tańczył
ze mną. Skończyli koncert .Poszli na podpisywanie płyt.
Usiedli przy stole gdzie było 5 krzeseł ja stałam za nimi .
Odeszłam od nich i poszłam do toalety . Ale zaraz przybiegł Niall i walił w drzwi.
- Marta ,Marta !
- Co się stało?
- Musisz nam pomóc, jakaś dziewczyna zemdlała.
- Okej chodź.
Niall zaprowadził mnie do tej dziewczyny .
- Kurwa ! Przecież to Martyna ! Odsuńcie się od niej. Niall przynieś wodę .
Martyna, Martyna ocknij się. Klepałam ją po policzku, zaczeła otwierać oczy.
- Marta ? - spytała .
- Tak - odpowiedziałam i przytuliłam ją .
- Dasz radę wstać ? - podszedł Harry i ją zapytał .
- Tak, raczej tak .
Harry i tak jej pomógł i ją podtrzymywał.
- Przepraszamy musimy już iść ! - powiedział mój brat , pomachał i wybiegł za nami.
Harry zaprowadził Tynę do autobusy i położyła się .
- Lepiej ? - spytał Harry Martyny.
- Tak , dziękuję .
- Martyna ! Nie zostawie Cię więcej, muszę Cię mieć na oku. Chłopcy co powiecie
żeby pojechała z nami w trasę ?
- Tak pewnie ! - wykrzyknął Harry.
Niall stwierdził żebyśmy nagrali Video Diary jak dojedziemy do hotelu. W sumie
zgodziłyśmy się.