sobota, 22 grudnia 2012

Rozdział XI.


Z perspektywy Marty **
3 godziny zleciały szybko, spakowani spotkalismy się na korytarzu.
I pojechaliśmy na lotnisko.
Usiadłam z Lou, Tyna z Harrym, Zayn z Liamem i Niall sam.
Lot był nudny, wziełam słuchawki i zasnęłam.
Obudził mnie Niall który stał nade mną .
- Czego chcesz ? -spytałam.
- Wylądowaliśmy już, zostajesz czy idziesz ?- spytał ze śmiechem.
- Zostaje wiesz ! - krzyknęłam i zaczęłam się śmiać.
- Dobra jak chcesz .
- Głupku czekaj.
Wziełam moją torbę, Lou stał przed samolotem z moją walizką i swoją.
Podeszłam do niego i chciałam wziąść,ale mi nie dał.
Wreszcie Londyn, za 2 godziny mam próbę.
Do domu taxówką dojechaliśmy w 30 minut. Poszłam się odświeżyć.
Włożyłam dresy ze ściągaczami na kostakach do tego skejty i luźny t-shirt.
Zostało mi nie całe 30 minut.
- Dobra kto mnie zawiezie ? - spytałam.
- Ja mogę - odezwał się Harry.
- Okej to chodź.
Wsiedliśmy do auta powiedziałam mu gdzie ma jechać.
Dojechaliśmy na ostatnią chwilę, korki i te sprawy.
wbiegłam do sali, wszyscy juz byli.
- Cześć wam, sorry za spóźnienie.
- Nic się nie stało - powiedział Erick.
Poznałam się ze wszystkimi i zaczeliśmy tańczyć, układ był dość łatwy.
Próba trwała półtorej godziny, byłam zmęczona.Ale jak wszyscy wyszli ja dalej
ćwiczyłam. Kochałam tańczyć, do sali wszedł Erick.
- A Ty nie idziesz do domu ? - spytał.
- Nie, poćwiczę jeszcze.
Robiłam akurat ruch biodrami.
- Czekaj źle to robisz .
- Co robie źle ?
- Ruch biodrami , patrz.
Złapł mnie za biodra i pokazał prawidłowo krok.
Do sali wszedł Louis. Erick mnie puścił i momentalnie odskoczył.
- A To tak wyglądają te próby ?!
- Louis on pokazywał mi ruch !
- Tak pewnie, weź nie kłam co ?
- Nie kłamie ! Zostałam dłużej, próba skończyła się 10 minut temu.!
Chciałam douczyć się ! A on mi pomógł !
Wyminęłam Louis i poszłam ,krzyknęłam jeszcze głośne " Cześć Erick do jutra !"
Wsiadłam w pierwszą lepszą taxówkę i pojechałam do domu.
Od razu pobiegłam do Martyny z nią pogadać.

Z perspektywy Louisa **
Wszedłem do sali odebrać Martę żebyśmy pojechali razem do domu.
A tam co zobaczyłem, jak ten gościu trzyma mają dziewczyną za biodra.
Myślałem że wybuchne .
- A to tak wyglądają próby ?!
Zaczeła się tłumaczyć i wyszła, biegłem za nią ale uciekła i wsiadła w taxówkę.
Wsiadłem w samochód i pojechałem do domu.

1 komentarz:

  1. to jest świeetne. ;)
    Naprawdę. <3

    Czeekam na nexta. ;*

    OdpowiedzUsuń